wtorek, 20 sierpnia 2013

kapelusze, kapelusze...

kiedy zrobiłam kapelusz na candy, tak spodobał się mojej mamie, że zrobiłam zaraz drugi. w kolorystyce pasującej do przedpokoju ;) prezentuję go dopiero teraz, gdyż nigdy nie miałam czasu zrobić zdjęć...





korzystając z afrykańskich upałów zrobiłam trochę masy solnej... ale o tym już innym razem...

3 komentarze:

  1. powiem ci że wyglada cudnie ,,,przepieknie go wykonałaś

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny kapelusz, bardzo równiutko wypleciony i pięknie ozdobiony. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny, pięknie ozdobiony. Już nie mogę doczekać się, kiedy u mnie na ścianie zawiśnie podobny. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tutaj jesteś :)